Po prostu uwielbiam ten biszkopt! Na jego bazie często przygotowuję różne ciasta i torty. Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki. Można piec go zarówno w prostokątnej blaszce (np. 25cmx34cm), jak i w tortownicy.
Wkrótce przepis na tort widoczny na zdjęciu :)
Składniki:
- 6 jajek
- 3/4 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki kakao
- 2 łyżki oleju
Białka oddzielić od żółtek. Białka
ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo, małymi porcjami dodawać cukier. Kiedy piana będzie sztywna dodawać po jednym żółtku, dalej miksując. Następnie dodać olej i zmiksować. Mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia oraz kakao wymieszać w osobnej misce. Przesiewać bardzo małymi partiami (po ok. 1 łyżce) do masy jajecznej i bardzo delikatnie wmieszać do masy jajecznej np. za pomocą widelca (NIE mikserem!), aż do "wykończenia" sypkich składników. Takie mieszanie troszkę potrwa, ale warto się uzbroić w cierpliwość:)
Ciasto
wyłożyć do formy wyłożonej papierem
do pieczenia i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 30-40 minut (w zależności od wielkości formy) w temperaturze 170-180 stopni, do tzw.
suchego patyczka.


